Od lat wielu topowych sportowców, zarabiających duże pieniądze boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Choć na przestrzeni ostatnich lat kontrakty sportowe wzrosły do niebywałych rozmiarów, niejeden bohater boisk, parkietów czy ringu jak Christian Vieri, John Arne Riise, Obafemi Martins, Mike Tyson czy Allen Iverson udowodnili, że nie ma sumy, której nie dałoby się roztrwonić. Jakie są podstawowe przyczyny takiej sytuacji i jakie największe błędy popełniają sportowcy w zarządzaniu finansami?
- Brak edukacji finansowej
Często młody sportowiec, zarabiający miesięcznie tyle, ile jego rodzice w ciągu roku, nie jest mentalnie przygotowany do zarządzania takimi kwotami. W zasadzie trudno się temu dziwić. Gdzie mianowicie miałby zdobyć taką wiedzę, skoro nie wyniósł jej ze szkoły, w której cały czas brakuje zajęć poświęconych tematyce edukacji finansowej. Kluby oraz związki sportowe również nie oferują swoim zawodnikom zajęć o tej tematyce.
- Przyzwyczajenie do wysokiego standardu życia
Wydatki związane z kupnem domów i ich utrzymaniem, częste zmiany samochodów, egzotyczne wyjazdy wakacyjne oraz codzienna konsumpcja, wszystko to bardzo drogo kosztuje. Sportowiec i jego rodzina łatwo przyzwyczają się do wysokiego standardu życia. Gdy po skończonej karierze nie zadbają o ograniczenie wydatków, to szybko zaczną wydawać więcej niż aktualnie zarabiają. Ich dług z każdym miesiącem będzie się powiększał, co spowoduje szybko duże problemy finansowe. W konsekwencji może to prowadzić do problemów natury psychicznej np. depresji.
Według danych agencji TACC z 2014 roku, aż 25% aktywnych piłkarzy belgijskiej ekstraklasy ma problemy finansowe, mimo że średnia płaca zawodników wynosi tam niemal 9 tysięcy euro miesięcznie. Sami zainteresowani przyznają, że 90% dochodów wydają na zakup ubrań, butów i jedzenie.
- Nieprzemyślane inwestycje
To przeważnie lokowanie swoich pieniędzy w inwestycje, których zawodnik nie rozumie, a tym samym nie umie oszacować poziomu ryzyka. Często są to inwestycje poczynione pod wpływem chwili, czy też myślenia kategoriami: „bo kolega też kupił”. Słuchanie „doradców”, którzy sprzedając swój produkt wspominali tylko o jego dobrych stronach bez informowania o ryzykach, jest również często popełnianym błędem. Podobnie jak inwestycje w biznes. Zdarza się, że sportowiec otwiera własną restaurację tylko dlatego, że sam lubi jeść w restauracjach. Niestety rzadko takie przedsięwzięcia kończą się dobrze.
- Utrzymywanie wielu członków rodziny i przyjaciół
Wielu sportowców próbuje rozpieścić swoich bliskich kupując im ciuchy, zegarki, czy nawet samochody. Wielu próbuje też zaimponować znajomym zarobioną kasą. Sukcesowi finansowemu często towarzyszą „przyjaciele, pieniędzy sportowca”. Rola „bankomatu” rozdającego wszystkim pieniądze może działać destrukcyjnie na psychikę zawodnika.
- Zły dobór doradców
Ryzykowne jest powierzanie swoich środków mało znanym doradcom , którym częściej może zależeć na własnych prowizjach profitach niż na znalezieniu korzystnego rozwiązania dla klienta. Często proponują oni zawodnikom inwestycje obarczone wysokim ryzykiem, zapominając, że przy wysokim poziomie zarobków sportowców, ważniejsze jest zabezpieczanie ich kapitału, niż jego pomnażanie.
- Hazard
Problemy sportowców z hazardem, to temat tabu. Jest to jednak nadal częsty powód bankructw i dużych problemów finansowych. Sprzyja temu wysoka dostępność hazardu, od gry w karty na pieniądze, przez obstawianie spotkań i granie na maszynach a na kasynie kończąc. Wielu zawodników wierzy, że przegrywając pieniądze zdąży się jeszcze odegrać, a nawet jeśli nie, to w najgorszym razie i tak w następnym miesiącu dostaną wysoki przelew od klubu. Niestety, nic nie trwa wiecznie. Przykład Kałużnego czy Janczyka pokazuje, że również w Polsce istnieje ten problem.
- Alimenty, rozwody
Wielu sportowych bankrutów zrujnował rozwód (Roberto Carlos, David James). Konieczność podziału majątku i płacenie wysokich alimentów (wyliczonych na podstawie dawnych kontraktów) najczęściej zdecydowanie wykracza poza budżet sportowca, który skończył karierę. To przeważnie prowadzi do dużych problemów finansowych.
Przykładami spektakularnych bankructw są historie sportowców takich jak:
Mike Tyson, Evander Holyfield, Allen Iverson, Scottie Pippen, Roberto Carlos, Christian Vieri i wielu innych.
Podsumowanie
Jeżeli sportowiec już podczas kariery ma problem z przetrwaniem ,,od pierwszego do pierwszego”, to co czeka go po jej zakończeniu?
Jak w takim razie lepiej radzić sobie z finansami będąc dobrze zarabiającym sportowcem? O tym już w kolejnym artykule pt. „Jak ogarnąć swoje finanse? 9 porad dla sportowców” – TUTAJ
Serdecznie zapraszam!
Michał Jonczyk, doradca sportowy EduSport